fbpx

O projekcie

Miasto Pełne Dźwięków

Projekt MPD powstał z potrzeby. W 2014 roku nie było w Warszawie wydarzenia, gdzie rosnąca społeczność lokalnych producentów muzycznych mogłaby się swobodnie spotkać i w luźnej atmosferze porozmawiać o tworzeniu muzyki. Wzięliśmy sprawy w swoje ręce i tak powstał pomysł na Miasto Pełne Dźwięków. Wydarzenie, na jakie sami chcielibyśmy chodzić – otwarte, z rozmachem, pełne sprzętu i ciekawych postaci na scenie. Namówiliśmy na współpracę sponsorów strategicznych – wpierw warszawskie Biuro Kultury, chwilę później dołączyła do nich Audiostacja. W 2014 roku co dwa tygodnie, a od 2015 – co miesiąc przygotowywaliśmy dla Was spotkania w formule: wykład główny, Open Mic, Pokaż Swoją Muzykę, Strefa Testów.

Zapraszaliśmy dla Was najciekawsze postacie naszej rodzimej sceny muzycznej – m.in. Noona, Jacka Sienkiewicza, DJ Eproma, Agima Dżejlili, Tomasza Mirta, Jacka Gawłowskiego, SLG, Michała Wolskiego, Eltrona Johna. Swoimi historiami dzielili się również twórcy sprzętu muzycznego – twórcy urządzeń marki Looptorer, XAOC Devices, Polyend, Squid Soundsystem. Do tego co jakiś czas udawało nam się dorzucić elementy ekstra – koncerty elektroniczne, konkursy muzyczne, darmowe paczki sampli, koszulki „Warszawskie Brzmienie„, polskie premiery rozmaitych urządzeń – np. Ableton Push 2 czy Arturia Microbrute 2.

MPD nie kończyło się po części oficjalnej – w mniejszym gronie kontynuowaliśmy rozmowy o produkcji muzycznej, graliśmy na syntezatorowych jam sessions, wymienialiśmy się swoją muzyką. Przez te kilka lat stworzyła się grupa stałych bywalców – dzięki temu powstały nowe znajomości, projekty i wydarzenia muzyczne. Można powiedzieć, że cel został osiągnięty 🙂

Przyszłość projektu

Niestety, ze względu na trudności w znalezieniu finansowania na kolejny sezon, jesteśmy zmuszeni zawiesić organizację Miasta Pełnego Dźwięków. Tym samym magiczna bariera 50 spotkań pozostaje (tymczasowo?) poza naszym zasięgiem. Będziemy pracować nad tym, żeby nie był to koniec, a jedynie przerwa. Być może projekt będzie musiał się zmienić, by dostosować się do nowej rzeczywistości. Trudno jednak przewidywać, czy i kiedy może się to udać. Trzymajcie kciuki.

Od pierwszego do ostatniego spotkania szczelnie zapełnialiście salę kinową w klubokawiarni Znajomi Znajomych. Na niektórych edycjach trudno było wejść do środka, a widzowie siedzieli na dosłownie każdej wolnej przestrzeni – od kanap i krzeseł, po parapety i podłogę! Przez te wszystkie lata niezmiennie robiło to na nas wielkie wrażenie i motywowało do dalszego działania. Będziemy pracowali nad tym, by ten potencjał nie został zmarnowany. Dziękujemy!!